Co z tą żywnością modyfikowaną genetycznie

Co z tą żywnością modyfikowaną genetycznie

Soja, kukurydza, ziemniaki, bawełna to produkty rolne, które są od dawna poddawane modyfikacjom genetycznym, jako uprawy wykorzystywane przez człowieka w największych ilościach. Soja, kukurydza, ziemniaki to w wielu kulturach podstawowe produkty żywnościowe, stąd takie zainteresowanie ich jak największą produkcją. Uprawa tych roślin na dużą skalę, zmusza producentów do szczególnej ochrony upraw, wielohektarowe uprawy narażone są na wiele przeciwności, a nie ma tu możliwości tak dokładnego nadzoru jak w przypadku małych upraw ekologicznych. Z kolei, ochrona chemiczna czy biologiczna upraw jest zbyt droga na tak dużych terenach, że producent miałby problem ze zbytem swoich plonów. Stąd już prosta droga do znalezienia sposobu na inną ochronę, która jednocześnie zapewni nie tylko zdrowy wzrost roślin, ale również jej trwałość po zbiorze podczas przechowywania. Takie rozwiązanie znaleźli naukowcy, i od 17 lat mamy żywność modyfikowaną genetycznie – ponieważ soja czy kukurydza, oraz ziemniaki są stosowane jako składniki wielu produktów w formie przetworzonej, klienci kupują produkty z GMO, nawet o tym nie wiedząc. GMO ma tylu zwolenników ilu przeciwników. Jedni twierdzą, że dzięki temu poprawi się sytuacja żywnościowa na świecie, drudzy odpowiadają, że czeka nas wzrost ilości chorób nowotworowych. Jedynie słusznym wydaje się stwierdzenie, że w przypadku GMO dynamika zmian może się ujawnić dopiero po dłuższym okresie czasu. GMO jest na rynku dopiero od 17 lat i nie przeprowadzono żadnych kierunkowych badań na ludziach.